Starcie z Schalke było dla Leroya Sane sentymentalną wycieczką do miejsca, w którym się wychował. 23-letni skrzydłowy w końcówce meczu strzelił ważnego gola z rzutu wolnego, ale – jak sam przyznał – wywołało to u niego mieszane uczucia. – Ten gol mnie zasmucił – przyznał po meczu.